"Co wam chcę powiedzieć?
Dumny jestem, że pochodzę z narodu polskiego, z tej krainy limanowskiej, z Siekierczyny i z Mokrej Wsi. Polska jest bogata. Ma rozmaite zabytki, świętych, skarby. Ale największym skarbem, który Polska posiada to jesteście Wy, Moi Drodzy. Wiecie bowiem dobrze skąd jesteście, co w swoim życiu macie robić, dokąd dążycie... Ja Wam to dzisiaj przyrzekam, że wszystko będę czynił, aby Wam wstydu nie przynieść, ani memu imiennikowi i rodzicom moim, ani Siekierczynie, ani swemu pochodzeniu. Tak mi dopomoże Bóg, który jest moim i Waszym Królem. Obym i za Was wszystkich, Moich Rodaków z Siekierczyny i Mokrej - z całej Polski mógł się szczycić, mógł Was chwalić i do Was dumnie przyznawać się w radości... Przygarniam Was wszystkich, Moi Ukochani, z Rodziny mojej i Was Rodacy Siekierczyny, Mokrej, Ziemi Limanowskiej i całej Polski."

Śladami Jana Kardynała Króla po Limanowszczyźnie


Jan Kardynał - Krół - syn Jana Króla z Siekierczyny życzy wszystkim Błogosławieństwa Bożego (fot. nadesłana osobiście przez Kardynała dla Biblioteki Miejskiej w Limanowej)

Podążając śladami znakomitych postaci związanych z Limanowszczyzną, nie sposób pominąć Jana (Johna) Króla rodem z Siekierczyny. Myślę, że nadszedł czas, by przypomnieć działalność i życie kardynała, który nigdy nie wyrzekał się swoich polskich "korzeni" i tak wiele zrobił dla swojej drugiej ojczyzny. Można to zauważyć po słowach, które wypowiedział 16 X 1972r. w Siekierczynie. Polskę, naszą ojczyznę promuje najlepiej papież Jan Paweł II. Ziemię Limanowską naszą "małą ojczyznę" najlepiej promował kardynał Jan Król z Filadelfii.

Przed wyborem kardynała Wojtyły na papieski tron, była to najbardziej znana postać Kościoła Katolickiego poza granicami naszego państwa.


Glówny ołtarz z wizerunkiem MAtki Boskiej Czestochowskiej w drewnianym (obecnie nieistniejącym) kościele w Siekierczynie. Ołtarz ten pochodzi ze starego, drewnianego kościoła w Limanowej i jako dar został przekazany przez ks. proboszcza parafii limanowskiej Ludwika Kowalskiego. Obecnie znajduje sie w domu pielgrzyma w Limanowej.

***

Kardynał Jan Józef Król urodził się 26 października 1910r. w Cleveland, w stanie Ohio, jako czwarte dziecko w rodzinie. Rodzice pochodzili z Małopolski. Jan Król urodził się w Siekierczynie, a matka Anna Pietruszka w Mokrej Wsi (powiat sądecki). Rodzice wyjechali do Ameryki w poszukiwaniu chleba. Nie znali się wcześniej, spotkali się w Ameryce i tam wzięli ślub. Wychowali ośmioro dzieci. Jedna z sióstr naszego bohatera była zakonnicą. Dzięki rodzicom Jan Król kończy szkołę podstawową a następnie college w Orchard Lake.

W 1931r. wstępuje do seminarium duchownego z Cleveland i w 1937 otrzymuje święcenia kapłańskie. Potem odbywa studia prawa kanonicznego na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W 1939r., tuż przed samym wybuchem

II wojny światowej odwiedza Polskę. Poznaje swojego stryja, z którym udaje się na mszę do Kaniny. Kościoła w Siekierczynie wówczas nie było. (Dopiero później przerobiono karczmę i powstał pierwszy drewniany kościół, który był konsekrowany w 1957r.). W tym samym czasie ksiądz Jan Król odprawia mszę w nowej świątyni limanowskiej. Parę dni później wybucha II wojna światowa.

W 1942r. otrzymuje doktorat na Uniwersytecie Katolickim w Waszyngtonie. Następnie zostaje profesorem w seminarium duchownym w Cleveland i robi zawrotną karierę obejmując coraz wyższe urzędy w amerykańskim Kościele Katolickim.

1953 - biskup pomocniczy diecezji
1960 - członek przedsoborowej Komisji przygotowawczej d/spraw Biskupów i Zarządu Diecezjalnego
1961 - arcybiskup Filadelfii
1962 - członek Komisji Koordynacyjnej Soboru Watykańskiego II
1964 - członek Papieskiej Komisji d/spraw Środków Masowego Przekazu
1961-1966 - przewodniczący Departamentu d/spraw Młodzieży, Wychowania oraz filmu
1967 - zostaje kardynałem
1971-1975 - przewodniczący Konferencji Biskupów USA i Konferencji Katolickiej Stanów Zjednoczonych

Obejmuje wiele nowych funkcji w Watykanie. Był członkiem Komitetu Rewizji Kodeksu Prawa Kanonicznego i członkiem Międzynarodowej Rady Synodu Biskupów, doktorem honoris causa 14 uniwersytetów i wyższych uczelni (m. in. w 1977r. został doktorem honoris causa KUL w Lublinie). 26 razy odznaczano Go wysokimi nagrodami i odznaczeniami amerykańskimi.

Z okazji otrzymania nominacji kardynalskiej 8 XII 1967r. w Siekierczynie odbył się kardynalski ingres. Wtedy ksiądz kardynał nie mógł przybyć do Polski. Ale do maleńkiej wioski Limanowszczyzny pośród dużych zasp przybyli: ksiądz kardynał Karol Wojtyła i biskup tarnowski Jerzy Ablewicz, który wówczas stwierdził: "Spotykają się dzisiaj w skromnym kościele Siekierczyny Arcybiskup Krakowki i Arcybiskup Filadelfii, aby wymienić duchowe "Osculum Pacis" (pocałunek pokoju)(...) Chrystus żyje w nas. My jesteśmy członkami Ciała Chrystusa. Członkami jakże wybitnymi - tegoż Ciała są Arcybiskup Krakowski i Arcybiskup Filadelfii. Dlatego mimo odległości oceanu, mogą dzisiaj w tej skromnej świątyni wymienić duchowo "pocałunek pokoju"."


Przywitanie w Siekierczynie - 16.10.1972r.


W środku świątyni: pierwszy od prawej - ks. kard. Jan Król, piaty - ks. kard. Karol Wojtyła, pierwszy od lewej - ks. bp Piotr Bednarczyk (16.10.1972r.)

Wielki dzień dla Siekierczyny i Limanowszczyzny nastąpił 16 października 1972r. Wtedy do swej "rodzinnej" miejscowości powtórnie przybył już jako Jego Eminencja Ksiądz Kardynał Jan Józef Król, Arcybiskup Metropolita Filadelfii, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych. O godz. 900 w towarzystwie swojego przyjaciela J. E. ks. Kardynała Karola Wojtyły staje przed skromnym kościołem w Siekierczynie na ziemi swojego ojca i mówi słowa: "Pragnę Wam powiedzieć, że jestem dumny z tego, iż pochodzę z tej góralskiej rodziny, że moi rodzice pochodzą z Siekierczyny i Mokrej Wsi, chcę Wam powiedzieć, że dumny jestem, że we mnie płynie polska krew... Wy wiecie, że rodziny polskie w Stanach Zjednoczonych, choć przyszły z biedy z takich wiosek jak wasza, jakby zagubionych, choć tu przecież pięknie i uroczo, to jednak wybudowali w Ameryce najpiękniejsze kościoły i szkoły.


Przywitanie ks. kard. Królaprzez dzieci: w głębi od lewej Janusza Zonia, Katarzynę Borucką i odwróconego Janusza Postrożnego (09.12.1977r.)

A swą pracą, swym przywiązaniem do Kościoła, swą wiernością zbudowali Stany Zjednoczone, które są pierwszą potęgą świata. To nasi ojcowie ją budowali".

To wtedy ks. biskup Piotr Bednarczyk powiedział: "Pozwól, że Cię powitam w imieniu tej cząstki Diecezji, którą jest Limanowszczyzna, znana z piękna przyrody. Ziemia ta jest zwana ziemią kapłańską, gdyż wydała i wydaje wielu kapłanów. Na tej ziemi ujrzeli światło dzienne poeci Władysław Orkan i Jerzy Żuławski. Znana jest ze Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Limanowej, czy prastarego opactwa cysterskiego w Szczyrzycu. Pozwól, że Cię powitam w imieniu Ziemi Siekierczyńskiej, która wydała Twoich rodziców. Przez nich i dzięki nim możemy Cię nazywać Synem Siekierczyny, Rodakiem Ziemi Limanowskiej, wielkim Amerykaninem polskiego pochodzenia. Jesteś pierwszym Polakiem za granicą, który został przez Ojca Św. powołany do kolegium kardynalskiego. Dzięki temu mamy obecnie 3 kardynałów Polaków - ks. Prymasa, ks. Metropolitę Krakowskiego i Ciebie Eminencjo."


Trzeci pobyt w Siekierczynie, przywitanie wygłasza Krystyna Wojtas. Stoją od prawej: ks. bp Jerzy Ablewicz, ks. kard. Jan Król, ks. prof. Z. Peszkowski oraz proboszcz parafii w Siekierczynie ks. Stanisław Koza.

Natomiast ks. kardynał Karol Wojtyła stwierdzał: "Spotykamy się dzisiaj w Siekierczynie. Przed tym jeszcze, przed trzema laty spotkaliśmy się również w Filadelfii. Tam zostałem zaproszony przez Księdza Kardynała, przez Polonię Amerykańską. Oczywiście byłem w Filadelfii, tam wiele mówiliśmy o Siekierczynie. A potem udaliśmy się wspólnie z księdzem kardynałem do amerykańskiej Częstochowy - Doyletown. Dlaczego? Dlatego, że tam w amerykańskiej Częstochowie, tak jak i w polskiej Częstochowie, na Jasnej Górze, tak jak wreszcie i tutaj w Siekierczynie stoimy wobec tego samego wizerunku."


Ze swoją rodziną w Siekierczynie - 09.12.1977r.


Odlot z Siekierczyny - ks. Kardynała Jana Króla z ks. prof. Z. Peszkowskim

Ksiądz Kardynał J. J. Król nie zapomniał o swoim wielkim przyjacielu z Polski. 16 X 1978r., gdy ważyły się losy wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieski tron, to on przekonał amerykańskich kardynałów, by oddali swój głos na Polaka. Później Jan Paweł II, jako pierwszy papież Polak stwierdził: "Czcigodni kardynałowie powołali nowego biskupa Rzymu. Powołali go z dalekiego kraju, zawsze jednak bliskiego przez wspólnotę wiary i tradycji chrześcijańskiej".


Dwaj Górale - Ojciec Święty Jan Paweł II i kardynał Jan Król - Nowy Targ

Trzecia z kolei wizyta w Siekierczynie miała miejsce 9 XII 1977r., kiedy ksiądz kardynał przybył do Polski odebrać tytuł doktora honoris causa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W drodze do Siekierczyny helikopter omyłkowo ląduje na Młyńczyskach. W Siekierczynie gorące powitanie przygotowali licznie zebrani mieszkańcy tej górskiej miejscowości. Ostatnia wizyta na Ziemi Limanowskiej (tym razem prywatna) była 8 IX 1986r. Ksiądz kardynał Józef Król gościł w Tarnowie z okazji jubileuszu 200-lecia istnienia diecezji tarnowskiej. Już ostatni raz w swoim życiu kardynał Król odwiedza Mokrą Wieś i Siekierczynę. W Siekierczynie ruszała budowa nowej świątyni. Ksiądz kardynał spotkał się z robotnikami pracującymi przy budowie, pozostawił datek na nową budowę i wpisał się do dziennika budowy. W tym samym dniu w towarzystwie ks. bp. Ablewicza i ks. bp. P. Bednarczyka je kolację w Limanowej, pozostawia wpis w księdze pamiątkowej i udaje się do Krakowa.

Po zakończeniu wizyty w Polsce ks. kardynał Jan Król powiedział: "Dni pobytu w Polsce uważam za jedne z najpiękniejszych w moim kapłańskim życiu".

Ksiądz kardynał Jan Król, arcybiskup Filadelfii, rodem z Siekierczyny zmarł w 1996r. Jego mottem były słowa: "Deus Rex Deus" - "Bóg Jest Moim Królem".

Tadeusz Hejmej

Dziękuję proboszczowi parafii w Siekierczynie ks. Stanisławowi Kozie za udzielenie informacji i udostępnienie archiwalnych fotografii z pobytu ks. kard. Jana Króla na ziemi rodzinnej.