Specjalnym źródłem (...) radości są Beskidy.
Jan Paweł II

W południowo-zachodnim narożu limanowskiego Rynku mieszkańcy i odwiedzający nasze miasto zatrzymują się przy niedawno umieszczonej tablicy, przed którą znajduje się potężny głaz piaskowca. Przedstawia ona przebieg "Szlaku Papieskiego w B. Wyspowym" otwartego w tym roku w Rabce Zdroju w 50 - lecie wycieczki ks. K. Wojtyły z Rabki Zdroju przez Luboń, Lubogoszcz, Śnieżnicę, Gruszowiec i Ćwilin. Warto zauważyć, że realizacja znanych powszechnie słów Ojca Świętego " Pilnujcie mi tych szlaków" przypada w 25- lecie Jego pontyfikatu, a w Limanowej zbiega się to z 20- tą rocznicą rekoronacji Piety limanowskiej dokonanej przez Jana Pawła II na Błoniach krakowskich w 1983 r.


Na Szlaku Papieskim,
w Beskidzie Wyspowym - propozycja dla turystów

Ilekroć mam możność udać się w góry i podziwiać górskie krajobrazy, dziękuję Bogu za majestat i piękno stworzonego świata. Dziękuję Mu za Jego własne piękno, którego wszechświat jest jakby odblaskiem, zdolnym zachwycić wrażliwe umysły i pobudzić je do wielbienia Bożej wielkości.

Wielokrotnie słyszałem z ust ludzi spotykanych na szlakach biegnących przez nasze góry o odczuciu bliskości tych krajobrazów wyróżniających się zarówno wspaniałymi wznoszącymi się wyspowo szczytami słynącymi z rozległych panoram jak też bardzo rozproszonej i tradycyjnej gospodarki człowieka nierozerwalnie związanego z tą ziemią. Zmienność pogody i pór roku nadają specjalny rytm zmianom w otaczającym terenie. Świeża wiosenna zieleń buków zmienia się jesienią w złoto, czerwień i szeleszczące pod nogami liście, a pola i zabudowania gospodarcze przyciągają uwagę wyglądem i zapachem w zależności od przypadających prac wyznaczanych czasem przyrody.

Przypominam sobie list, jaki raz otrzymałem od wielkiego niewątpliwie uczonego, przyrodnika. List, który mnie głęboko wzruszył. Autor bowiem pisze tak ( będę cytował z pamięci, bo już gdzieś mi się zgubił oryginał tego listu, ale pamiętać go będę chyba do śmierci): (...) są takie momenty - bywa to najczęściej wobec majestatu przyrody, na przykład wobec piękna gór - i dzieje się ze mną rzecz dziwna; ja, który na drogach mojej wiedzy nie znajduję Boga, w tym momencie czuję z jakąś pewnością, że On jest! I wtedy zaczynam się modlić.

Trasa zaczynająca się w Limanowej biegnie zielonym szlakiem przez Jabłoniec, Łyżkę, Łukowicę, Szkiełek, Jeżową Wodę, Ostrą, przełęcz między Ostrą a Cichoniem, Cichoń, Przełęcz Słopnicką, Mogielicę, na Przełęcz Rydza Śmigłego.

Dalsza część nazwana Zagórzańską prowadzi przez Ćwilin, Śnieżnicę, Lubogoszcz, Szczebel, Przełęcz Glisne, Luboń Wielki do Rabki Zdroju. Wymaga ona większej czujności, gdyż prowadzi po szlakach oznaczonych kolejno kolorami: niebieskim, czerwonym, czarnym, zielonym, czerwonym i ponownie zielonym.

Szlak Papieski poprowadzony przez B. Wyspowy ma tę dogodność, że można go łatwo podzielić na odcinki umożliwiające zaplanowanie wielu wycieczek dla poznania walorów całej trasy.

Do tego szlaku dochodzą jeszcze inne papieskie ścieżki, których tutaj nie przytaczam. Bezpieczne wędrówki wymagają jeszcze jednej informacji: bardzo ważne jest by chodzić za szlakami turystycznymi, a oznakowanie Szlaku Papieskiego traktować jako informację, iż ta ścieżka lub miejsca niezbyt odległe są związane z osobą Ojca Świętego. Pilnujmy, zatem znaków turystycznych.

Nie opisując szczegółowo całej trasy chcę podać niektóre informacje krajoznawcze o wybranych miejscach, które łączy limanowska część szlaku.

Limanowa - Dokument lokacyjny z 1565 roku podaje, iż król Z. August ostatni z Jagiellonów dał łaskawe swoje przyzwolenie szlachetnie urodzonemu Jordanowi z Zakliczyna na założenie miasta. Kościół parafialny budowany jako pomnik upamiętniający 100 - lecie konstytucji majowej, a podniesiony przez Jana Pawła II do godności bazyliki mniejszej znany jest z otoczonej wielką czcią gotyckiej Piety limanowskiej obdarzanej tytułem " Królowej Beskidów". Przed kościołem pomnik papieża z płaskorzeźbą na cokole przedstawiającą dokonaną przez Niego koronację Limanowskiej Pani w roku 1966 i rekoronację 1983 r. Na murze okalającym plac kościelny od strony rynku tablica pamiątkowa w miejscu gdzie zatrzymał się samochód papieski w drodze do Starego Sącza. Nad miastem 37 metrowy Krzyż Jubileuszowy na Miejskiej Górze, którego widok nieodparcie kojarzy się ze znakami papieskiego szlaku (żółty trójkąt z krzyżem u szczytu).

Ta ziemia od lat była mi bliska. Wpatrywałem się z podziwem w uroki jej krajobrazu, wędrowałem górskimi pasmami i dolinami wzdłuż potoków. Doznawałem wiele gościnności.

Jabłoniec - znajduje się tu jeden z największych i najciekawszych architektonicznie cmentarzy z okresu I wojny światowej projektowany przez uznanego artystę Gustawa Ludwiga. Zajmuje on teren po obu stronach drogi, którą biegnie szlak turystyczny; na obszarze wzgórza upamiętnionego krwawymi zmaganiami o ostatnie pozycje obronne Limanowej. W walkach o miasto w grudniu 1914 roku załamała się wielka ofensywa rosyjska. Dla Austro-Węgier miejsce to stało się symbolem bohaterstwa i wierności Ojczyźnie. Ze wzgórza roztacza się wspaniała panorama gór Beskidu Wyspowego.


Kaplica na Jabłońcu

Łyżka - swym kształtem przypomina odwróconą łyżkę, choć miejscowa ludność nazywa ją Wyżką. Legenda mówi, że grodzisko na tej górze było miejscem schronienia księżnej Kingi wyniesionej do świętości przez Jana Pawła II. Ukrywała się Ona tutaj wraz z klaryskami starosądeckimi w czasie najazdów tatarskich. Zagubionej tu srebrnej łyżki, będącej cenną pamiątką po matce Greczynce, tak gorliwie poszukiwano, że z zamku pozostały tylko ruiny.


Widok z prezełęczy między Łyżką, a Pępówką na północny-wschód

...przemierzałem rosnące na zboczach gór lasy, podziwiając piękno natury, majestatyczny krajobraz (...). A przede wszystkim mogłem modlić się (...)

Łukowica - ośrodek sadownictwa, bardzo atrakcyjnie prezentuje się w czasie kwitnienia jabłoni. Najstarsze wzmianki o Łukowicy pochodzą z XIV w. a tradycja ludowa wiąże jej nazwę z wykonywanymi tutaj doskonałymi łukami. W centrum wsi znajduje się ciekawy kościół drewniany z drugiej połowy XVII w.


Zabytkowy Kościół w Łukowicy

...stają mi przed oczyma te kościoły drewniane - coraz już rzadsze - na całej ziemi polskiej, ale przede wszystkim na Podhalu i Podkarpaciu: prawdziwe skarby architektury ludowej.

Łukowica - Szkiełek - Okowaniec - Ostra - przełęcz między Ostrą a Cichoniem
Łatwość komunikacyjna dotarcia do skrajnych punktów trasy sprawia, że dobrze nadaje się na jednodniowy wypad turystyczny. Wysoko podchodzące osiedla i rozległe polany dostarczają niezapomnianych wrażeń, a niezbyt strome podejścia umożliwiają wędrówkę nawet mniej wprawnemu turyście.


Cichoń z Przełęczy Słopnickiej

W górach znajdujemy nie tylko wspaniałe widoki, które można podziwiać, ale niejako szkołę życia. Uczymy się tutaj znosić trudy w dążeniu do celu, pomagać sobie wzajemnie w trudnych chwilach, razem cieszyć się ciszą, uznawać własną małość w obliczu majestatu i dostojeństwa gór.

Mogielica - jest najwyższym szczytem Beskidu Wyspowego nazywanym też Kopą. Przechodzą przez nią szlaki: zielony, niebieski i żółty. Opisywany tu szlak papieski prowadzi nas za zielonymi znakami. Polana Stumorgowa pod szczytem słynie z rozległych panoram


Widok z polany Skalne na Jasieniuw stronę Mogielicy

...ja z rodu jestem człowiekiem gór, (...) chociaż moją Ojczyzną jest cała Polska, wszędzie gdzie jest Polska, i wszystko, co jest polskie - to jednak z tą częścią Ojczyzny(...) byłem szczególnie związany...

Przełęcz Chyszówki - Nazywana Przełęczą Marszałka Rydza-Śmigłego nawiązując tą nazwą do walk polskich legionistów, jakie miały tu miejsce w listopadzie 1914 roku. Tutaj kończy się limanowska część trasy. Droga sprowadza nas do Jurkowa, gdzie możemy wkroczyć na drugi odcinek papieskiego szlaku.


Droga z Mogielicy w kierunku przełęczy Chyszówki

Wróciliśmy z gór. Było pięknie.

Stefan Bugajski
Fotografie: Bogusław Bubula

Kursywą wyróżniono teksty z wypowiedzi J. Pawła II na podst. książki: Jan Paweł II Autobiografia. Wydawnictwo Literackie 2002.


Rozmowa z Urszulą Własiuk
- inicjatorką utworzenia Szlaku Papieskiego,
autorką przewodnika "Pilnujcie mi tych szlaków"


Urszula Własiuk

- Jedna z tras właśnie powstałego Szlaku Papieskiego prowadzi przez Limanową. Czyżby w czasach młodości papież tędy wędrował?

- Zarówno w Gorcach jak i w Beskidzie Wyspowym papież bywał na nartach i na pieszych wędrówkach. A sama Limanowa jest bardzo związana z osobą Ojca św. przez fakt, iż jako arcybiskup koronował tu Pietę limanowską, a później już jako papież rekoronował ja na Błoniach krakowskich. W Limanowej Jan Paweł II zatrzymał się też jadąc do Starego Sącza.

- Papieskie wędrówki na Mogielicę są historycznie udokumentowane?

- Tak, Ojciec św. wielokrotnie podchodził zarówno z Gorców jak też z Tymbarku przez Łopień na Mogielicę. Wszystkie te szlaki są opisane w książeczce "Pilnujcie mi tych szlaków", która ukazała się w ubiegłym roku. Teraz będzie wzniowiona i poszerzona o nowe informacje np. o ciekawą historię związaną z pochodzącym z Siekierczyny kardynałem Królem.

- Czego dotyczy książeczka "Pilnujcie mi tych szlaków"?

-Książeczka jest pierwszą tego typu pozycją. Opisuje wszystkie szlaki papieskie w polskich górach. To jest przewodnik, ale jego nadrzędnym celem jest aspekt duchowy. Uwzględnia interesujące miejsca, jak i wydarzenia historyczne oraz ciekawostki regionalne. Został wydany w ubiegłym roku. Okazuje się jednak, że ma pewne niedoskonałości wynikające z braku wiadomości, ciągle zdobywam nowe informacje. Dlatego jego wznowienie będzie znacznie bogatsze. Będzie uwzględniać wszystkie polskie góry łącznie z Sudetami; związek Ojca Świętego z Sudetami jest najmniej znany. Autorami pierwszego wydania przewodnika byliśmy wspólnie z panem Andrzejem Matuszczykiem, autorem map i przewodników turystycznych.


- Skąd wziął się pomysł napisania tego typu przewodnika oraz wytyczenia szlaku papieskiego?

- Szlaki oznakowane w terenie są realizacją idei zawartej w przewodniku. Można powiedzieć, że Ojciec Święty sam je wytyczył przed laty wędrując po górach. Przewodnik powstał z potrzeby serca autorów, szlaki papieskie powstały z mojej inicjatywy oraz potrzeby serca mieszkańców gór. Sama bowiem nie zdziałałabym nic, gdyby nie pomoc gmin, księży z parafii przez które przechodzi szlak, urzędów i ogromne, bezinteresowne zaangażowanie mieszkańców tych terenów. Ludzie bardzo chcieli mieć Ojca Świętego przy sobie, czuć jego bliskość, obecność. Chyba wynikało to też ze świadomości, że jeśli nasze pokolenie nie uchwyci tej wiedzy o młodzieńczej fascynacji papieża górami, to może ona zaginąć. W pewnym sensie szlaki są darem Ojca Świętego dla nas wszystkich. Są też własnością społeczną, ponieważ powstały dzięki mieszkańcom tego pięknego regionu. Są równocześnie jego promocją. Mam nadzieję, że będą w poszanowaniu. Powstaną przy nich z czasem kapliczki lub inne dowody pamięci i pójdą nimi szczególnie ludzie młodzi, na których Ojciec Święty bardzo liczy. Dodam rzecz bardzo istotną - patronat honorowy nad przedsięwzięciem przyjął ks. bp. tarnowski Wiktor Skworc, patronatem medialnym objął go tygodnik katolicki "Niedziela", a logo oznaczające ścieżki papieskie w Krakowie udostępnił Urząd Miasta Krakowa do wykorzystania przez Wydawnictwo Foto-Ula, w celu oznaczenia tras szlaków papieskich w Małopolsce.

- Dlaczego zafascynowała Panią akurat postać papieża?

- Obecnie, gdy właściwie nie ma autorytetów, gdy młodzież nie ma wzorca, nie możemy zmarnować szansy, którą mamy. Jan Paweł II autorytetem bez wątpienia jest. On tutaj rzeczywiście wszędzie był. Znamy kilkanaście udokumentowanych miejsc, w których przebywał turystycznie. Jego działalność duszpastesrka obejmowała niemal każdą miejscowość uwzględnioną na trasie szlaku. Ojciec Święty zawsze mówi o swoim związku z górami, z turystyką, czy z ukochaniem przyrody. Np. słynna "powtórka z geografii" w Starym Sączu. Turystyka była zawsze jego wielką miłością. Oczywiście mam na myśli nie tylko turystkę górską, ale i kajaki, narty, rower. Ciekawostka: na rowerze Karol Wojtyła nauczył się jeździć dopiero gdy miał 30 lat. Nauczył Go Jerzy Ciesielski, obecnie błogosławiony, kandydat na ołtarze. Warto też wyraźnie powiedzieć, że to nie Karol Wojtyła wyciągał modych ludzi w góry! On nie wędrował tylko ze swoimi studentami! To była młodzież z duszpasterstwa akademickiego z kościoła św. Floriana w Krakowie, która spotkała człowieka z charyzmą i chciała z nim przebywać oraz grupa znana jako "fizycy" czyli studenci tej specjalności. Młodzi przyjaciele Ojca Świętego znani jako "Środowisko" zapraszali ks. Karola Wojtyłę na wspólne wyprawy w góry, na co On chętnie przystawał. Teraz wędruje - pielgrzymuje po świecie od 25 lat.

- Skąd ma Pani tak bogatą wiedzę na temat Jana Pawła II?

- Po prostu cały czas się tym interesuję. Zgłębianie osobowości Ojca Świętego bardzo dużo w życiu pomaga. Dodaje odwagi w codziennych zmaganiach. Można się przekonać, że to co Papież mówi przy ołtarzu naprawdę sprawdza się w codziennym życiu. Może te głębokie refleksje Papieża rodziły się w trakcie Jego górskich wędrówek?

- Czy ta fascynacja Janem Pawłem II, utworzenie szlaku papieskiego nie jest przypadkiem pójściem za modą?

- Może tak to wyglądać, ponieważ osoba Ojca Świętego ze względu na to kim jest i ze względu na Jego popularność, jest bardzo często wykorzystywana do medialnych pociągnięć, do działań komercyjnych. Gdybym też tak to traktowała - z pewnością nie napisałabym tej książki, nie starałabym się wydać jej wbrew wielu trudnościom i nie wkładałabym w to tyle serca. Komercja polega na tym, że rzuca się jakiś temat - zbiera zysk i dalej się tym nie interesuje. W tym przypadku jest zupełnie inaczej, o czym świadczy praca nad wznowieniem książki i troska o jej wiarygodność.

- Którędy wiedzie szlak papieski?

- Szlak papieski składa się z trzech części: trasy "zagórzańskiej" - nazwa umowna od górali Zagórzan wiodąca z Rabki Zdroju poprzez Luboń, Glisne, Szczebel, Kasinkę Małą, Lubogoszcz Kasinę Wielką na Śnieżnicę, Gruszowiec, Ćwilin, Jurków - wychodzi na Przełęcz Rydza - Śmigłego. Stąd biegnie przez Mogielicę, Jasień, Kobylicę do Mszany Dolnej. Po drodze można zboczyć np. do Lubomierza lub przez przełęcz Przysłop powędrować szlakami papieskimi w Gorce. Druga trasa - "limanowska" prowadzi od Przełęczy Rydza Śmigłego przez Mogielicę, Ostrą, Jeżową Wodę, Łukowicę, Łyżkę, Jabłoniec do Limanowej. Trasę tę opracował Pan Kazimierz Sowa z PTTK w Limanowej. Trzecia część to trasa gorczańska, biegnąca z Rabki Zdroju przez Rabę Wyżną, Ludźmierz, Nowy Targ, Turbacz skąd są dwa odgałęzienia: przez Lubań do centrum oazy w Krościenku (stąd biegnie szlak papieski "Powtórka z geografii" oznaczony przez PTTK w Pasmo Radziejowej) oraz wariant drugi: pod Czołem Turbacza w dolinę Kamienicy na Przysłop. Wytyczony jest też istotny łącznik Krościenko - Lubań - Ochotnica Dolna - Gorc - Rzeki. Szlak papieski ma w sumie ok. 250 km, przy czym sama trasa limanowska to ponad 50 km. Umownym centrum tych szlaków jest Rabka Zdrój, która jako pierwsza podjęła inicjatywę- 26 maja 2003 r. otwarto tam uroczyście papieskie szlaki w Beskid Wyspowy i Gorce oraz odsłonięto w pięknym miejscu w Parku Zdrojowym pomnik Papieża Turysty.

- Pani te wszystkie szlaki przemierzyła?

- Dobrze znam góry. Tymi wszystkimi szlakami rzeczywiście niegdyś sporo chodziłam.

- Dobrze zna Pani ten region. Czyżby Pani stąd pochodziła?

- Właściwie moje korzenie są stąd. Rodzina mojego ojca pochodziła z okolic Siekierczyny i Żegociny. Wujek ojca był proboszczem w Łukowicy przez 50 lat - nazywał się Łękawa, Ojciec skończył Politechnikę Lwowską, zamieszkał w Krakowie i już tu nie wrócił, ale jako dziecko często przyjeżdżałam w te strony na wakacje.

- Miała Pani okazję przedstawić Papieżowi propozycję szlaku?

- Oczywiście, że tak. Ojciec Święty dostał wszystkie materiały i za pośrednictwem biskupa Dziwisza otrzymaliśmy od Ojca Świętego błogosławieństwo i życzenia pomyślnej realizacji planów. Ojca Świętego cieszy wszystko, co wiąże się z górami. W prywatnych kontaktach z przyjaciółmi nie rozmawia o polityce, czy obowiązkach wynikających z pełnionej funkcji, ale właśnie o górach. Wspomina swoje wędrówki z lat młodości, pamięta przy tym mnóstwo szczegółów, nazwiska proboszczów, ludzi, u których nocował. Warto też wspomnieć, że Jan Paweł II powiedział, że "chciałby, aby Boniecki (autor biografii ) uwzględnił szlaki, którymi chodził, aby dzięki temu był wrośnięty w polską ziemię". To chyba najważniejszy argument. Potraktowaliśmy słowa te dosłownie i zasadziliśmy 200 jaworów przy trasach.

- Czym Szlak Papieski różni się od innych? Dlaczego warto pójść akurat tą trasą?

- Mówi się, że z gór bliżej do Boga, a górale twierdzą, że w górach narodził się Pan Jezus. W Piśmie Świętym mamy wiele górskich motywów. Góry przyciągają, wyzwalają szlachetne emocje. Jeden drugiemu musi tu pomóc, góry rodzą też odpowiedzialność za drugiego człowieka. Niejednokrotnie w górach dochodzi do nawrócenia. Tak było z Wincentym Polem, który w Tatrach odzyskał wiarę i na pamiątkę tego wydarzenia w Dolinie Kościeliskiej postawił krzyż z napisem "I nic nad Boga". Szlak Papieski jest idealny do przemyśleń, do refleksji nad codziennością i próby zmiany nastawienia do życia. Ma głębokie przesłanie duchowe. Wiąże się z sacrum. Powstał za przyczyną Najwyższego Autorytetu naszych czasów. Jest propozycją zgodnie z przesłaniem Ojca Świętego z Madrytu: "Idei się nie narzuca, ideę się proponuje".



- Ten szlak może być atrakcyjną propozycją na wakacje. Czy jest on już do końca wyznaczony i oznaczony?

- Jest już oznaczony błękitnymi tablicami informacyjnymi, które każda gmina indywidualnie umieściła na trasie szlaku, a dodatkowo spotkamy na trasach malowane malutkie żółte trójkąciki z krzyżykiem. W Limanowej takie tablice stoją w Rynku, na Jabłońcu i przy Krzyżu na Miejskiej Górze. Jest też w księgarniach niewielki przewodnik: "Szlak papieski w Gorcach i Beskidzie Wyspowym" mojego autorstwa. Ojciec Święty zwykle chodził oznaczonymi szlakami turystycznymi. Napisał kiedyś w pamiętniku studentki: "W górach chodź zawsze tak, aby nie gubić znaków". Oczywiście jest to wieloznaczne. Nie chodzi tylko o znaki wytyczające szlak, ale i o znaki w drogowskazie życia. Dodam, że 17 czerwca br. zakończył się I Rajd właśnie tymi szlakami papieskimi Mszą św. w Ośrodku Rekolekcyjnym na Śnieżnicy. Nadaliśmy telegram do Ojca Świętego.

- Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na szlaku!

Jolanta Bugajska