W poprzednich spotkaniach ze sztuką Tadeusza Ociepki polecałam Państwa uwadze "Portrety limanowian", "Limanowskie pejzaże" oraz "Lato i zimę na Ziemi Limanowskiej".

Tym razem zapraszam do obejrzenia obrazów bardzo zróżnicowanych pod względem technik plastycznych, o tematyce bliskiej nam wszystkim, a zatytułowanej:

Limanowskie kapliczki

Przydrożne kapliczki stanowią specyficzny akcent polskiego krajobrazu. Związane są szczególnie z Beskidem Wyspowym, będąc wyrazem pobożności mieszkańców miast i wsi tego terenu.

"Były na nim licznie rozsianie. Umieszczano je przy drogach, w ogrodach, wśród pól - najczęściej pod drzewami i nad źródłami". Wznoszono je jako dowód wdzięczności za uzyskaną łaskę, opiekę, pomoc lub z powodu doznanego cudu, a także jako wotum ku czci np. Matki Boskiej Bolesnej.

Niektórzy z nas przyzwyczajeni do ich widoku, mijają je obojętnie, nie zwracając na nie uwagi... One jednak upominają się o nią zawsze w maju, gdy w ich okolicy rozbrzmiewają Pieśni Maryjne.

Tadeusz Ociepka był pod urokiem tej "małej" architektury, dlatego ma ona specjalne miejsce w Jego twórczości plastycznej.


Ilustracja nr 1

Kaplica Łaski przy ulicy Matki Boskiej Bolesnej (il. 1, 2) przewija się stale między tematami związanymi z architekturą świecką i sakralną. Możemy ją zobaczyć w obrazach ojca znajdujących się w domach wielu limanowian. Przedstawiał ją w różnych ujęciach, porach roku i w zróżnicowanych technikach plastycznych, co świadczy o wielokrotnym powracaniu do jej oryginalnej architektury, atrakcyjnego usytuowania oraz do jej niezwykłego uroku.

Najczęściej to ona stanowiła cel naszych rodzinnych spacerów. Gdy ojciec zmarł, został właśnie z Kaplicy Łaski "wyprowadzony" w ostatnią drogę - na limanowski cmentarz....

Na okładce naszego pisma oglądamy ją w pełnej krasie - w kolorze, w rysunku patykiem i tuszem, podmalowanym gwaszem. Jest ona tutaj przedstawiona z boku, w widoku od strony Mordarki... i jakby w końcu maja, tonąc w słońcu i zieleni, przypomina o popołudniowej Majówce.


Ilustracja nr 2

Inne ujęcie przedstawia Kaplicę Łaski z odwrotnej strony (il. nr 1) - z drogi prowadzącej z rynku do Mordarki. Jest to czarno-biały drzeworyt, grafika, w której udało się artyście wydobyć majestat starej kaplicy i dostojność "czuwającej" przy niej, ogromnej lipy. Nierówności ścian i ich krzywe krawędzie wraz

z charakterystycznym dachem krytym gontem, dodającym kaplicy bajkowego uroku, podkreślają jej sędziwy wiek.

Na il. nr 2 oglądamy Kaplicę Łaski na czarno-białej reprodukcji obrazu olejnego o bardzo wyraźnej fakturze, która zaznaczając się w świetle, daje mu dodatkowe rozjaśnienie i potęguje efekty przestrzenne. Kaplica ujęta jest z dołu, jakbyśmy patrzyli na nią, stojąc nad źródełkiem (dzisiaj - studzienką).

Oświetlona słońcem wydaje się być bardziej masywna, pękata, zwłaszcza, że jej dach oglądamy w skrócie (z tyłu kaplica jest półokrągła). Wielka lipa prezentuje się teraz też inaczej. Wyraźnie widać jej pień i fragmenty konarów. Czymś "nowym" są prześwity nieba między liśćmi, co dodaje kompozycji lekkości. Tym razem nie widzimy ulicy. Możemy więc podziwiać jedność przyrody z architekturą, która "wrosła" w swe naturalne otoczenie.


Ilustracja nr 3

Poruszając się dalej w stronę Mordarki, napotkamy samotnie stojącą (bez otaczających ją drzew), malowniczo położoną inną kapliczkę (il. nr 3).

Bielona na jasnoniebieski kolor, z daszkiem i wnęką przeznaczoną na figurkę Chrystusa na krzyżu jest znacznie skromniejsza, co nie przeszkadza jej w spełnianiu swej roli...

Obraz namalowany jest temperami, mamy więc do czynienia z jeszcze inną techniką. Naszą uwagę zwraca na nim nie tylko kapliczka, ale też, jak zwykle doskonałe ujęcie drzew oraz "zieleni" z zastosowaniem światłocienia.


Ilustracja nr 4

Blisko centrum Limanowej, przy ulicy Tadeusza Kościuszki stoi kapliczka (kaplica), do której można wejść, chociaż jest wąska i płytka (il. nr. 4). Różni się zasadniczo wyglądem od wcześnej omawianych kapliczek. Jest mniejsza od Kaplicy Łaski, ma dach pokryty gontem, a na jego grzbiecie wyraźnie widać wieżyczkę, która dominuje nad całością budowli.

Jej cechy zewnętrzne udało się dostrzec dzięki przejrzystemu rysunkowi tuszem przy użyciu pędzla i przedstawieniu tematu w okresie gdy drzewa nie mają liści. Na obrazie kaplica jest otwarta, może jest to czas oczekiwania na wiosennych gości, np. turystów...

Małgorzata Palińska (Ociepkówna)