Bo piękno na to jest, by zachwycało

Według słów jednego z naszych romantyków "piękno na to jest, by zachwycało". Ilekroć słyszę głos Marty, przypomina mi się owa maksyma. Czysty, krystaliczny głos, jasne brzmienie, głęboka barwa, świetne operowanie oddechem - oto co u niej niepowtarzalne i najcenniejsze. A poza tym - dobre wyczucie sceny, cudowny kontakt z publicznością, której serca aż rosną jej wykonaniem Preisnerowskiej kolędy "Wigilijny czas", "Kolęda dla Piotra".

Marta Florek - bohaterka mojego artykułu - to sympatyczna szesnastolatka, uczennica III klasy gimnazjum w Zespole Szkół Samorządowych nr 2 w Limanowej. Nasze drogi spotkały się, gdy objęłam wychowawstwo w klasie IVA w roku 1997 i byłaby pewnie jedną z wielu moich uczennic, które się lubi, ale nazwiska się z czasem zapomina, gdyby nie jej cudowny głos, na który - jako nauczyciel muzyki - zwróciłam od razu uwagę. Z początku Marta uświetniała nasze szkolne akademie, stanowiąc filar i przysłowiowy "gwóźdź programu". Dla uczniów akademia bez występu swej utalentowanej koleżanki była po prostu nudna. I rzeczywiście wnosiła wiele świeżości i radości w każdy występ, podobała się i uczniom i nauczycielom. Nie mogłam więc pozostawić jej jak nieoszlifowany brylant. Postanowiłam popracować z nią indywidualnie, wydobyć to co w niej najcenniejsze. I trud się opłacił. Zaczęłyśmy występować przed szerszą publicznością, wszędzie zyskując jej aplauz i uznanie.

Zaczęło się nagrodą specjalną "za talent i indywidualność" na I Małopolskim Festiwalu Piosenki Dziecięcej - Niepołomice 2000. Niezwykłym wyróżnieniem był fakt, że nagrodę tę przyznał sam Jan Wojdak oraz że mogła nagrać płytę w profesjonalnym studium w krakowskim Borku Fałęckim.

Rok 2001 upłynął pod szczęśliwą gwiazdą kolęd i pastorałek. Widać, owe bożonarodzeniowe kantyczki spodobały się, jak chóry anielskie, bo Marta wyśpiewała sobie nimi I miejsce w Międzyszkolnym Konkursie Kolęd organizowanym przez I Liceum Ogólnokształcące w Limanowej, zaś III miejsce w Wojewódzkim Konkursie Kolęd i Piosenki Zimowej w Krakowie. W tym roku Marta zaśpiewała również w Warszawie w I Programie Polskiego Radia pt. "Mikrofon dla wszystkich".

W 2002 roku Marta wystąpiła w Wyszkowie, którego Urząd Miejski zorganizował V Ogólnopolski Festiwal Piosenki lat 60 i 70- tych. Zachwyciła jury nietuzinkowym wykonaniem "Windą do nieba". Zaproszono ją również na warsztaty wokalne prowadzone przez Janusza Kondratowicza, Jarosława Kukulskiego.

Z kolei rok 2003 przyniósł największe dotychczas owoce pracy i talentu Marty:

- I miejsce w IX Ogólnopolskim Festiwalu Kolęd i Pastorałek - Będzin 2003 oraz - GRAND PRIX w Wojewódzkim Konkursie Piosenki GIM- HTT w Jaśle (woj. podkarpackie).

Poza tym Marta - jako solistka Chóru Chłopięcego działającego przy Bazylice Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej - koncertowała w kraju i za granicą (Praga, Lwów).

Marta nadal jest sympatyczną uczennicą o promiennym uśmiechu, podkreślonym przez wesołe, mądre oczy. Pozostała wrażliwą, subtelną dziewczyną. Jej osiągnięcia nie przewróciły jej w głowie. A śpiew to jej żywioł. W nim wyraża całą siebie, swą radość istnienia. Moja podopieczna swoją przyszłość wiąże z muzyką. W bieżącym roku zamierza startować do Szkoły Muzycznej II stopnia w Krakowie na wydział wokalny, a równocześnie uczęszczać do Centrum Edukacji "Dobra Nowina" - Liceum Ogólnokształcące w Piekarach. Mam nadzieję, że jej się uda, bo jest tego warta. Myślę też, że będzie dumnie reprezentować swoje miasto rodzinne - Limanową. A jeśli sprawdzi się staropolskie porzekadło, że "uczeń przerósł mistrza" - będę wówczas szczęśliwym nauczycielem.

Zatem, droga Marto, powodzenia! Idź w świat, sprawiaj ludziom radość, bo "piękno na to jest, by zachwycało..."

Beata Mamak