Tadeusz Ociepka znany artysta malarz, który pozostawił bogatą twórczość w postaci malarstwa, grafiki, rysunku, metaloplastyki oraz sztuki użytkowej był niewątpliwie "malarzem Limanowej".

Jego prace można oglądać w Regionalnym Muzeum Ziemi Limanowskiej, jak również odnaleźć w archiwalnych materiałach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Limanowej. Dowodzą one, iż czasami tematyka Jego zainteresowań artystycznych daleko wykraczała poza nasze miasto.

Czy twórczość ta jest dostatecznie znana i w pełni zostało ukazane bogactwo wszystkich form twórczości plastycznej tego artysty - wątpię. Dlatego przynajmniej z dwóch powodów od numeru 101 redakcja "Echa Limanowskiego" postanowiła utworzyć stałą kolumnę zatytułowaną "Galeria Tadeusza Ociepki". W kolumnie tej prezentować będziemy nieznane, bądź prawie nieznane formy twórczości plastycznej tego artysty.

Pierwszy z powodów tej decyzji to zobowiązanie wobec artysty, który jest autorem winiety naszego miesięcznika, jak również grafiki używanej najczęściej w gazecie.

Rozpoczynając więc pracę redakcyjną kolejnych stu numerów pragniemy w sposób głębszy ukazać walory naszej małej Ojczyzny, którą jest Ziemia Limanowska, a w tak bogaty i piękny sposób ukazywana była właśnie w twórczości Tadeusza Ociepki.

Powód drugi to zbieżność opinii redakcji Echa z treściami, które wyrażone zostały na łamach "Almanachu Ziemi Limanowskiej" nr 10 z 2002r. W Galerii "Almanachu", możemy przeczytać: ?... Twórczość ta nigdzie chyba kompletnie nie zebrana i nie skatalogowana - jakże ulotna i nietrwała. Wszystkie te prace świadczą o tym, że Tadeusz Ociepka miał znaczący wpływ na kształtowanie gustów estetycznych mieszkańców swego rodzinnego miasta. Było to posłannictwo artysty w jego pojęciu ważne, a dziś jakże często lekceważone i zapomniane?.

Redakcja "Echa Limanowskiego" pragnie więc po części ten stan rzeczy zmienić przez wprowadzenie stałej kolumny "Galeria Tadeusza Ociepki", a tym samym przypomnieć społeczeństwu limanowskiemu bogatą twórczość tego artysty. Uznaliśmy, że najlepiej oprowadzi nas "po tej galerii" Jego córka Małgorzata, do której redakcja zwróciła się z taką prośbą.

Stanisław Ociepka

Portrety Limanowian

Rysunek na papierze to technika po którą sięgał mój ojciec Tadeusz Ociepka. Dużo rysował: ołówkiem, kredką, węglem, patykiem i piórem. Osiągnął perfekcję, tworząc stosy rysunków - szkiców i studiów, stanowiących bazę, w której do dzisiaj "drzemią" notatki rysunkowe dotyczące całości dzieł, zamysłów kompozycyjnych oraz projektów związanych z grafiką użytkową, scenografią i dekoracjami na uroczyste okazje w szkole, w teatrze i w mieście oraz dotyczących rzemiosła artystycznego.

Tam też żyją limanowianie najczęściej nieobecni już między nami. Wielu z nich znałam jako dziecko i czasem byłam świadkiem powstawania ich portretów, dlatego jest mi łatwo wypowiadać się na ten temat...

Portret pana Jana Rusina to rysunek oszczędny w kresce jak szkic. Wykonany był linią żywą, lekką, pełną ekspresji, która pozwalała wyrazić to, co charakteryzowało portretowanego: Jego pogodę ducha, styl i postawę - niektórzy z nas pamiętają jego dokładność w pracy!

Portret drugi to studium rysunkowe. Pan Jan Bugajski znany malarz pokojowy, nasz sąsiad, z którym ojciec często się spotykał, wydaje się być zamyślony nad puentą rozmowy... Portrecista miał tym razem wyraźnie lepsze warunki do obserwacji modela. Zafrapowany pierwszymi oznakami upływającego czasu na jego twarzy, dodał do szkicu więcej linii i płaszczyzn, uchwyciwszy w ten sposób siateczkę zmarszczek wokół oczu a także zarys bruzd na czole i wokół ust. Ostrą kreską zaznaczył profil, bryłę głowy i okulary, podkreślając charakterystyczne cechy zewnętrzne portretowanego.

Antoninę Ociepkową artysta rysował i malował wiele razy. Prezentowany przez nas portret jest przykładem zastosowania technik łączonych. Rysunek piórkowy tuszem był lawowany, czyli podmalowywany tuszem rozwodnionym, co powodowało wzmocnienie kontrastów światłocienia w celu wydobycia plastyczności i wyrażenia nastroju skupienia - babcia czyta, modli się...

Na tak, zdawałoby się wykończony portret, ojciec zdecydował się nałożyć dodatkowy rysunek, używając w tym celu tępych części nożyczek, zdrapując tusz. Wszystko po to, by nadać mu wyraźną fakturę i dzięki niej wydobyć piękno starej twarzy matki, srebro włosów, a także by podkreślić jej charakterystyczny ciepły szal.

Ostatni z wybranych przez nas portretów jest obrazem malowanym gwaszem, ale i tutaj artysta pozostawił wyraźny ślad rysunku wykonanego miękkim ołówkiem. Chropowata faktura twarzy, jakby utkana ze zmarszczek, uzyskana przez nakładanie farby plamą o kształcie linii i wyostrzenie rysów sprawiają wrażenie rysunku, który idealnie zdradza wiek pana Stanisława Wójcika. Zaprzeczają mu jednak żywe spojrzenie i mundur!

Ojciec oparł ten portret na kontrastach i z tej koncepcji wynika jego wymowa. Okazały, połyskujący hełm ostro kontrastuje z fakturą twarzy, a ta z gładką fakturą munduru. Wszystko to za sprawą światła i cienia.

Małgorzata Palińska (Ociepkówna)

Jan Rusin - 1957r. Jan Rusin - 1957r.

Jan Bugajski - 1957r. Jan Bugajski - 1957r.

Antonina Ociepkowa - 1954r. Antonina Ociepkowa - 1954r.

Stanisław Wójcik - długoletni strażak - 1951r. Stanisław Wójcik - długoletni strażak - 1951r.