"Literatura jest przeznaczona do zatrzymania czasu
w jego niszczącym biegu"
Jan Parandowski

Sto lat na setny numer

W grudniu naszemu "Echu limanowskiemu" stuknęło dziesięć latek i oto do rąk czytelników oddaliśmy setny numer.

Dziesiąte urodziny nie mogły być obchodzone bez... echa. Na jubileuszowe spotkanie zaproszeni zostali współpracownicy naszego czasopisma oraz reklamodawcy, bez których przy obecnej sytuacji prasy lokalnej, "Echo" nie miałoby szansy istnienia. Mimo zimowej aury i niesprzyjających warunków pogodowych, 19 grudnia restauracja Siwy Brzeg zapełniła się sympatykami pisma.

Rocznicowe obchody rozpoczęły się wzniesieniem symbolicznego toastu za dostojnego Jubilata. A później były podziękowania gratulacje i wspomnienia. Spotkanie prowadził Stanisław Ociepka - siła napędowa naszej redakcji. Wszyscy współpracownicy "Echa limanowskiego", a przez dziesięć lat nazbierało się ich 128, otrzymali z rąk obecnego Redaktora Naczelnego - Ryszarda Kulmy i prezesa Związku Limanowian, a zarazem burmistrza - Marka Czeczótki specjalne podziękowania za owocną pracę, z zachętą do dalszego współdziałania. Imienne honorowanie było wspaniałą okazją do poznania twarzy tych, którzy dotąd znani byli tylko z nazwiska wymienianego pod publikacjami w "Echu". Wśród uhonorowanych znaleźli się ci, którzy współpracują z pismem Stowarzyszenia Związek Limanowian od samego początku, jak i ci, którzy zadebiutowali w ostatnim numerze. Nie mogło zabraknąć podziękowań także dla sponsorów i reklamodawców, którzy nieraz sami borykają się z trudnościami finansowymi, a jednak zawsze na miarę swoich możliwości wspierają lokalne inicjatywy, w tym także nasze czasopismo.

Prawie godzinę trwało wręczanie podziękowań wszystkim współpracownikom i reklamodawcom. Przy okazji Franciszek Natanek dwoił się i troił, by wykonać pamiątkowe fotografie. W tym czasie pomiędzy stojącymi uwijali się kelnerzy z gorącą kawą, herbatką, winem i przekąskami, a łowczy Tadeusz Wojs czarował wszystkich zachęcając do spróbowania pasztetu z zająca, pewnie osobiście upolowanego.

A potem posypały się laury na "Echo limanowskie" i jego redakcję. Głos zabrali: prezes Polskiego Stowarzyszenia Prasy Lokalnej - redaktor Zdzisław Sroka, starosta Roman Duchnik, burmistrz Marek Czeczótka, wójt gminy Limanowa Władysław Pazdan i przewodniczący Rady Gminy Józef Oleksy, Ludwik Mordarski, dyrektor LDK Stanisława Obrzut, Władysław Frączek, redaktor naczelny "Gorczańkich Wieści" Mieczysław Marek, a także Małgorzata Palińska, córka Tadeusza Ociepki, autora winiety i grafik używanych w naszym miesięczniku. Wszyscy podkreślali ogromne znaczenie "Echa" na rynku lokalnych mediów. Zachwalano szatę graficzną pisma i poziom merytoryczny artykułów. Podkreślano wpływ "Echa" na rozwój życia kulturalnego i społecznego mieszkańców Limanowej. Ogromną wartość dostrzeżono w artykułach wspomnieniowych i historycznych, które nie pozwalają, by przeszłość odeszła w cień zapomnienia.

Stanisław Ociepka odczytał także listy, które nadeszły od naszych współpracowników z ważnych przyczyn nie mogących uczestniczyć w jubileuszowym spotkaniu. Są to nasi szczególni korespondenci, którzy współpracują z "Echem" z oddali - dr Józef Szymon Wroński i dr Andrzej Kulig.

Tego wieczoru na naszą Redakcję spływały komplementy, życzenia, gratulacje i wszelkiego rodzaju serdeczności. Były nawet prezenty. "Gorczańskie Wieści" obdarowały nas "ostatnią deską ratunku" i sympatycznym okolicznościowym wierszem, który publikujemy.

W codziennym zabieganym życiu często brakuje czasu na chwilę rozmowy, dlatego po części oficjalnej, goście zostali zaproszeni do stolików. Była to wspaniała okazja, by w sympatycznym gronie wymienić swoje poglądy dotyczące nie tylko "Echa". Przy naszym redakcyjnym stoliku wspominano początki powstania pisma. Dziesięć lat temu grupa zapaleńców zebrała się, by tworzyć lokalne pismo, które miało być kontrapunktem dla ówczesnych "Aktualności Ziemi Limanowskiej". Ówczesny redaktor naczelny "Echa" - Jerzy Bogacz profesjonalnie zabrał się do pracy budując solidne podstawy współczesnego "Echa". Pierwsze numery drukowane były na zwykłym papierze i nieraz brakowało funduszy na ich wydanie. Dziesięć lat bardzo szybko minęło. Dziś "Echo" ma kolorową okładkę, kilkadziesiąt stron, coraz więcej współpracowników, wśród których są doktorzy i profesorzy. Nasze pismo ma też stały krąg czytelników, który ciągle się powiększa. Może swój sukces "Echo" zawdzięcza temu, iż nie szuka tanich sensacji i plotek. Zależy nam przede wszystkim na wysokim poziomie merytorycznym i różnorodności materiałów i chyba właśnie to Państwo - nasi Drodzy Czytelnicy doceniacie.

Szanowni goście jubileuszowego spotkania życzyli Redakcji coraz ciekawszych artykułów, bogactwa materiałów i jak najwięcej piszących współpracowników. Tego też życzymy sobie i Państwu. My ze swej strony obiecujemy, że w codziennym zbieraniu materiałów i pisaniu tekstów będziemy pamiętać o radzie mistrza reportażu polskiego - Ryszarda Kapuścińskiego: "Ważne jest to, abyś zachował zdolność przeżywania, aby istniały rzeczy, które mogą cię zadziwić, wywołać wstrząs. Ważne jest, aby nie dotknęła cię straszna choroba - obojętność".

Jolanta Bugajska

Redakcja "Echa Limanowskiego" serdecznie wszystkim dziękuje za nadesłane życzenia z okazji jubileuszu setnego wydania naszego miesięcznika. Życzenia te wpłynęły do redakcji od: instytucji, przedsiębiorców, lokalnej prasy oraz czytelników.
Ze względu na ograniczoną ilość miejsca na łamach gazety publikujemy tylko niektóre z nich.
Redakcja

"Echo" z Limanowej daleko się niesie!!!

Cieszę się dziś z Wami, Panowie i Panie,
Że "Echo" obchodzi już setne wydanie.
Wiadomo, u Sławka wszystko się pomieści,
dlatego są z Wami też "Gorczańskie Wieści".
Wszystkiego dobrego Wam dzisiaj życzymy,
choć Waszych osiągnięć szczerze zazdrościmy.
Zwłaszcza, że dziś "Echo" to niezły ogierek,
dziesięć lat nie skończył - a "setny numerek".
A takie wyczyny godne są uczczenia,
dlatego jesteśmy i nasze życzenia.
Czy tylko dlatego, tego nikt nie zdradza,
tylko wieść się niesie - "Echo" to dziś władza.
"Echu" w Limanowej dziś nikt nie da rady,
bo Starosta, Burmistrz i Szef Miejskiej Rady.
Lecz wiedzą już starzy, czasem także młodzi,
małżeństwo z władzą nie zawsze wychodzi.
Tym się nie przejmujcie, niech się leje trunek.
Od nas jest ta deska - ostatni ratunek.

Redakcja "Gorczańskich Wieści"

Zaproszenie goscie Zaproszenie goscie

Stanisław Ociepka prezentuje jubileuszowe wydanie "Echa" Stanisław Ociepka prezentuje jubileuszowe wydanie "Echa"

List gratulacyjny z rąk Ryszarda Kulmy, redaktora naczelnego "Echa" odbiera Roman Duchnik - starosta powiatu limanowskiego List gratulacyjny z rąk Ryszarda Kulmy, redaktora naczelnego "Echa" odbiera Roman Duchnik - starosta powiatu limanowskiego

Stanisław Gągała - prezes firmy Gold Drop - odbiera List gratulacyjny z rąk redakcyjny Ryszarda Kulmy Stanisław Gągała - prezes firmy Gold Drop - odbiera List gratulacyjny z rąk redakcyjny Ryszarda Kulmy

Pan Ryszard Kulma Pan Ryszard Kulma

Kazimiera Frączek przyjmuje Podziękowanie z rąk redaktora Ryszarda Kulmy Kazimiera Frączek przyjmuje Podziękowanie z rąk redaktora Ryszarda Kulmy

List gratulacyjny z rąk Marka Czeczótki - prezesa "Związku Limanowian" odbiera Dariusz Ociepka List gratulacyjny z rąk Marka Czeczótki - prezesa "Związku Limanowian" odbiera Dariusz Ociepka

List gratulacyjny z rąk Ryszarda Kulmy, odbiera korespondent "Echa" Robert Widzisz List gratulacyjny z rąk Ryszarda Kulmy, odbiera korespondent "Echa" Robert Widzisz